| Casandra Eason - The Modern Day Druidess |
|
|
|
| Recenzje - Niepolecane |
| Wpisany przez Drakonaria |
| środa, 25 marca 2009 05:39 |
|
"The Modern-Day Druidess" wyd. Piatkus ISBN: 0749924071 "The Modern-Day Druidess - A Practical Guide to Nature Spirituality" Cassandry Eason to książka, która zniechęca już pierwszymi stronami. Autorka ( która popełniła hurtowo również takie książki jak "A complete guide to Divination", "A complete guide to Faeries & Magical Beings", "A complete guide to Night Magic", "A complete guide to Psychic Development", "10 steps to Psychic Power " ( no proszę jak to niedaleko ;>) oraz kilka innych podobnych) już w pierwszych słowach wyznaje, że druidką była od urodzenia. Jednocześnie zapewnia czytelniczkę (czytelniczkę - bo książka skierowania jest do współczesnej kobiety żyjącej w dużym mieście), że jeśli tylko kiedyś przytulała się do drzewa, biegała boso po parku, słyszała słowa w wyciu wiatru, czy też wypatrywała wróżek w żarze ogniska, także jest druidką w najpełniejszym tego słowa znaczeniu...:> Chwilę potem dowiadujemy się , że druidyzm to forma duchowości która istniała przez dwieście lat, a wtedy ręce opadają już zupełnie.Jeśli jednak zdobyć się na dalszą lekturę tej książki okazuje się, że pani Eason miewa całkiem ciekawe pomysły dotyczące praktyki. Trzeba jednak uodpornić się na genialne teksty w rodzaju "będziesz wiedziała, że skończyłaś ładowanie kamienia, bo zobaczysz nagły błysk naokoło niego", czy opowieści o tym jak to iskry będą nam skakać między palcami, a dzikie króliki, zające i słodkie jelonki tłumnie łasić się nam do nóg ( oczywiście w Świętym Gaju zaaranżowanym z doniczek z drzewkami bonsai w naszym salonie). Interesujące pomysły można znaleźć w rozdziałach "Working with the Sun" i "Working with the Moon" choć ciężko się przebić przez groteskową formę - dosłowne rytuały krok po kroku z mnóstwem "Blessings be". Eason sporą część książki poświęca też na wszelkiego rodzaju korespondencje. Drzew do kamieni, ziół, kierunków, kolorów i tym podobnych, co wiąże się też z oryginalną koncepcją "Drzewnych Matek". Autorka twierdzi, że w każdym drzewie mieszka Drzewna Matka, czy też w starszych drzewach Drzewna Babcia :). Taka Babcia ma swoje przesłanie i oczywiście korespondecje. Tak więc przykładowo Wierzbowa Matka ma nam do przekazania to, że należy ufać własnej intuicji i sercu, jej kolorem jest srebrzysta szarość, rośliną mak a kamieniem opal ognisty lub kamień księżycowy. Może to kogoś kręci. Mnie nie. Ogólnie odnoszę wrażenie, że cała książka więcej ma wspólnego z czarostwem eklektycznym w wydaniu Cunninghama niż z druidyzmem. Eason pisze zresztą, że druidyzm to dziecko wicca ( coś się jej trochę kolejność pomyliła ) i zdaje się, że nie do końca rozróżnia jedno od drugiego. Porusza co prawda tematy typowo druidyczne jak praca z Wewnętrznym Gajem, ale nie poświęca im większej uwagi. Czy polecam tą książkę? To zależy. Jeśli ktoś ma ochotę dowiedzieć się jak wybrać swoje Imię Mocy, zrobić woskowy triskel, Słoneczną Wodę, sztuczną jemiołę z jedwabiu czy spiralę na zewnętrznej stronie balkonu to jak najbardziej polecam. Jeśli jednak czytelnikowi zależy na czymś bardziej sensownym, osadzonym w szerszym kontekście to jasno trzeba stwierdzić, że lektura "The Modern-Day Druidess" to strata czasu. |
| Poprawiony: środa, 25 marca 2009 05:47 |




"The Modern-Day Druidess - A Practical Guide to Nature Spirituality" Cassandry Eason to książka, która zniechęca już pierwszymi stronami. Autorka ( która popełniła hurtowo również takie książki jak "A complete guide to Divination", "A complete guide to Faeries & Magical Beings", "A complete guide to Night Magic", "A complete guide to Psychic Development", "10 steps to Psychic Power " ( no proszę jak to niedaleko ;>) oraz kilka innych podobnych) już w pierwszych słowach wyznaje, że druidką była od urodzenia. Jednocześnie zapewnia czytelniczkę (czytelniczkę - bo książka skierowania jest do współczesnej kobiety żyjącej w dużym mieście), że jeśli tylko kiedyś przytulała się do drzewa, biegała boso po parku, słyszała słowa w wyciu wiatru, czy też wypatrywała wróżek w żarze ogniska, także jest druidką w najpełniejszym tego słowa znaczeniu...:> Chwilę potem dowiadujemy się , że druidyzm to forma duchowości która istniała przez dwieście lat, a wtedy ręce opadają już zupełnie.