| Richard Webster - Celtyckie znaki, wróżby i wyrocznie |
|
|
|
| Recenzje - Niepolecane |
| Wpisany przez Czeski |
| niedziela, 18 stycznia 2009 19:55 |
|
Richard Webster, "Celtyckie znaki, wróżby i wyrocznie" (oryg. Omens, Oghams and Oracles), Warszawa 2005, Klub Dla Ciebie. "Celtyckie znaki, wróżby i wyrocznie" Richarda Webstera to książka niewielka, zbliżona do formatu A6. Twarda czerwona okładka z celtyckimi motywami zdobniczymi w tle, duży, udający złoty, tytuł, który od razu rzuca się w oczy. 223 strony, solidna ilość ilustracji. Tak jak czcionka tytułu udaje złoto, tak sama książka udaje porządną pozycję dotyczącą kultury celtyckiej. Pierwsze rozdzialiki nawet dość ciekawie, choć ogólnikowo opisują świat Celtów. Jako wstęp do zasadniczej części książki, może być. Gdy jednak sięgamy do dania głównego, czyli materiałów związanych z celtycka dywinacją... cała prawda o mizerności książki Webstera wychodzi na jaw. I nie pomagają tu obfite przypisy. Mogą one zrobić wrażenie na kimś zupełnie nie obeznanym w temacie, jednak dla kogoś, kto o Celtach conieco wie i chciałby pogłębić swoja wiedzę... książka szybko okazuje się być typowym poradnikiem z serii "Nauka na weekend". Spodziewałem się nie tylko opisu historycznych wróżb Celtów, ale też szczegółów na temat tego, gdzie i kiedy je stosowano, jakie są dowody na ich istnienie itp. Niestety, rozczarowałem się sromotnie. Autor opisuje jedna technikę za drugą, bezrefleksyjnie powielając stereotypy i błędy, dawno już wyjaśnione, lub chociażby poddawane pod dyskusję przez uznanych naukowców. Opisując zwyczaje czy tradycje z terenów Wysp Brytyjskich podaje je niczym kserokopiarka, nie próbując nawet zastanowic się nad głebszym sensem i znaczeniem takowych. A już zupełnie nie na miejscu jest podawanie wróżby geomantycznej i beztroskie przyznanie się do tego, że choć ta wróżba jest stosunkowo nowa i nie ma żadnych dowodów na to, by Celtowie jej używali, to jednak doskonale działa, a więc warto zamieścić ją w książce. Po czym prezentuje technikę "Pałeczek druidów", od razu przywodzącą na myśl chińskie I Ching... Jeśli ktoś chce dowiedzieć się czegoś o historycznych wróżbach celtyckich, musi podczas lektury "Celtyckich znaków..." przygotować się na mozolne oddzielanie ziarna od plew tandetnej ezoteryki. Może więc jednak warto zadać sobie trud i poszukać innej pozycji, która poważniej potraktuje temat. Bo książka Webstera ludzi, mających jakąś wiedzę o Celticum tylko zirytuje, a ludzi wiedzę tę dopiero zdobywających - tylko wyprowadzi na manowce. |




